x

Drogi Użytkowniku,

to tylko próbka dla niezalogowanych. Ale zabawa wcale nie musi się kończyć!
Dołącz do społeczności MATMAG.pl rejestrując się w portalu i dokończ grę.

Jeżeli już masz u nas konto, zaloguj się.

 

Rejestracja Zaloguj Inne zadanie

 

x

Drogi Użytkowniku,

wyczerpałeś dzisiejszy limit dostępu do tego zadania dla użytkowników z niewykupionym abonamentem, ale zabawa wcale nie musi się kończyć! Dla nielimitowanego dostępu do zadań poproś rodzica/opiekuna, aby wykupił dla Ciebie abonament.

 

Abonamenty Inne zadanie

 

 

 

Aleksandra Własiuk

 

O tym jak polubiłam/-em matematykę.

 

Będąc w klasie drugiej szkoły podstawowej, nie miałam wielu znajomych. Być może dlatego, że byłam poniżana przez pewną dziewczynę z klasy. Myślałam, że jestem beznadziejna i do niczego się nie nadaję. Po prostu czasem czułam, że jestem nikim.
Aż w końcu rodzice kazali mi chodzić na kółko matematyczne prowadzone przez moją ówczesną wychowawczynię. Z początku radziłam sobie jak każda ośmiolatka, z jednym tylko wyjątkiem, robiłam wszystkie zadania szybciej. W domu, kiedy miałam już odrobione lekcje, zaczynałam rozwiązywać zadania dodatkowe z matematyki. Pod koniec pierwszego półrocza pod świadectwem pani wychowawczyni dopisała, że mam talent matematyczny. Zdziwiłam się, bo dla mnie to było normalne, że robię te zadania z taką łatwością. Zaczęłam dostawać trudniejsze zadania niż reszta osób na zajęciach i pracować więcej niż zawsze. W końcu zaczęłam wierzyć że coś znaczę i że w czymś mogę być dobra. Polubiłam matematykę. Na początku klasy trzeciej byłam jedną z najlepszych osób w klasie z tego przedmiotu. Mijały tygodnie a ja odzyskiwałam pewność siebie. Zaczęłam bawić się więcej z rówieśnikami i nawiązywać przyjaźnie. Szkoła zaczynała być fajna. Na początku drugiego półrocza zaczęłam przygotowania do egzaminu do klasy matematycznej. Codziennie ćwiczyłam coraz to trudniejsze zadania. Na dodatkowych zajęciach byłam najlepsza z grupy.
Nadszedł czas egzaminu. Wszyscy zdający usiedli we wcześniej wyznaczonych ławkach i zaczęli pisać. Rozglądnęłam się po sali. Musiałam się najpierw wyciszyć, aby móc robić zadania. Zanim się zorientowałam czas minął. Niestety zaraz po egzaminie zachorowałam, nie mogłam doczekać się ogłoszenia wyników. Dwa tygodnie później dowiedziałam się, że zdałam do klasy matematycznej!
Od tamtej pory stałam się bardziej pewna siebie i towarzyska. Teraz jestem osobą, którą kiedyś nie miałam odwagi być. Zawdzięczam to tylko matematyce!

 

Aleksandra Własiuk

Szkoła Podstawowa nr 9 w Rumi, klasa 6

 

powrót