x

Drogi Użytkowniku,

to tylko próbka dla niezalogowanych. Ale zabawa wcale nie musi się kończyć!
Dołącz do społeczności MATMAG.pl rejestrując się w portalu i dokończ grę.

Jeżeli już masz u nas konto, zaloguj się.

 

Rejestracja Zaloguj Inne zadanie

 

x

Drogi Użytkowniku,

wyczerpałeś dzisiejszy limit dostępu do tego zadania dla użytkowników z niewykupionym abonamentem, ale zabawa wcale nie musi się kończyć! Dla nielimitowanego dostępu do zadań poproś rodzica/opiekuna, aby wykupił dla Ciebie abonament.

 

Abonamenty Inne zadanie

 

 

 

Klaudia Tetlak

 

O tym jak polubiłam/-em matematykę.

 

O tym jak pewna dziewczynka polubiła matematykę.
Pewnego zimowego wieczoru, po ulicy szła ze spuszczoną głową mała dziewczynka. Kiedyś miała dom, rodzinę, oraz przyjaciół, ale kiedy opuściła się w nauce, wszystko się zmieniło.
Jej ojciec był nauczycielem matematyki. Myślał, że jego córka umie doskonale jego ulubiony przedmiot. Był surowy. Mówił, że bez umiejętności liczenia, mnożenia, dzielenia, dodawania oraz odejmowania nic w życiu nie osiągnie. Dziewczynka uczyła się dużo, ponieważ chciała dostawać dobre oceny, by sprawiać tym radość tacie. Niestety, nie zawsze jej to wychodziło.
Po śmierci mamy jej tata ożenił się po raz drugi. Macocha dziewczynki była mniej surowa niż ojciec, ale nie lubiła pracować, więc dziewczynka prasowała, sprzątała, prała. Dziewczynce powoli nie starczało sił. Wybrała pomoc macosze, ponieważ bała się, że jeśli odmówi, ta będzie bardzo zła na nią. Naukę zostawiła. Ojciec strasznie nalegał, żeby córka uczyła się, ale ona nie słuchała go, ponieważ była posłuszna macosze. Nie wytrzymywała jednak stresu. Postanowiła, że ucieknie, bo ojciec jej nie docenia, a macocha zrzuca na nią coraz więcej obowiązków. A kłopoty z matematyką powiększały się…
Przyszedł wieczór. Pora ucieczki. Spakowała swoje najpotrzebniejsze rzeczy i wyruszyła. Wędrowała przez ciemne ulice oraz lasy nie wiedząc dokąd ma iść. Była tak samo zła na ojca jak i na macochę. Około godziny dwudziestej była już zmęczona, więc usiadła na swoim kocu na skraju lasu. Bała się, że jakieś groźne zwierzę przybiegnie do niej i stanie się nieszczęście, ale była tak zmęczona, że prawie od razu usnęła. Śniło jej się, że wszystko jest jak dawniej, że jej mama nadal żyje, a tata jest bardzo wyrozumiały. Wszyscy siedzieli przy pięknym, okrągłym stole jedząc przysmak rodzinny, czyli kurczaka z warzywami. Po przebudzeniu niechętnie, ale z konieczności wyruszyła do małego miasteczka. Na drodze napotkała pewnego mężczyznę. Miał on bardzo długa brodę oraz był tęgi. Dziewczynka zapytała go o pracę i dach nad głową. Tajemniczy mężczyzna zgodził się, by zamieszkała pod jego dachem. Jej praca polegała na pomocy w odrabianiu pracy domowej z matematyki ośmioletniej dziewczynce o imieniu Maja. Nie wiedząc czy sobie poradzi, dziewczynka zgodziła się. Nauka matematyki z Mają nie była prosta, ale jakoś sobie radziły. Dziewczynka z każdym dniem odkrywała, że matematyka wcale nie jest straszna, a pomaganie Mai sprawia jej wiele zadowolenia i radości. Rozwiązywały też rebusy, krzyżówki matematyczne, a nawet same je układały. Jednak tęsknota za tatą oraz prawdziwym domem była ogromna. Miała przecież tylko dwanaście lat, a już musiała pracować. Pomyślała sobie: Mogłam powiedzieć macosze, że jestem jej córką, a nie służącą i poprosić tatę o pomoc w nauce matematyki. Mój tata miał rację, że bez znajomości tego przedmiotu, nic w życiu nie osiągnę.
Dziewczynka postanowiła, że wróci do domu i wszystko wyjaśni rodzicom. Tak też się stało. Podziękowała mężczyźnie za gościnność i wyruszyła w drogę powrotną. Ojciec i macocha bardzo się ucieszyli z jej powrotu. Tata przyznał, że był zbyt surowy dla córki i obiecał, że będzie wyrozumiały. Ucieszył się też, że córka polubiła matematykę i chętnie o niej rozmawia. Macocha natomiast obiecała dziewczynce, że już nigdy nie będzie traktować jej jak służącej. Odtąd wszyscy byli dla siebie mili i życzliwi, a wszelkie problemy, nie tylko te matematyczne, rozwiązywali wspólnie.

 

Klaudia Tetlak

Szkoła Podstawowa w Rzędzianowicach, klasa 6

 

powrót