x

Drogi Użytkowniku,

to tylko próbka dla niezalogowanych. Ale zabawa wcale nie musi się kończyć!
Dołącz do społeczności MATMAG.pl rejestrując się w portalu i dokończ grę.

Jeżeli już masz u nas konto, zaloguj się.

 

Rejestracja Zaloguj Inne zadanie

 

x

Drogi Użytkowniku,

wyczerpałeś dzisiejszy limit dostępu do tego zadania dla użytkowników z niewykupionym abonamentem, ale zabawa wcale nie musi się kończyć! Dla nielimitowanego dostępu do zadań poproś rodzica/opiekuna, aby wykupił dla Ciebie abonament.

 

Abonamenty Inne zadanie

 

 

 

Natalia Cichy

 

O tym jak polubiłam/-em matematykę.

 

„ Matematyczny sen”
Za górami za lasami mieszkała sobie pewna dziewczynka, która bardzo nie lubiła matematyki.
Pewnego dnia na lekcji matematyki zasnęła. Nagle znalazła się w niesamowitej krainie matematycznej. Wielkie liczbowe lizaki układały się w działania, które nie miały końca. Dzieci jedzące czekoladę dodawały każdy kawałek, który wpadł im do brzucha. Płynęły tam rzeki z cyfr, rosły drzewa cyfrowe.
Gdy nagle za drzewa z koroną z cyferki 3 wyskoczyła mała, puszysta małpka i powiedziała:
- Cześć podoba Ci się w naszej krainie!- dziewczynka przestraszona odpowiedziała:
- Nie, ponieważ nie przepadam za matematyką.
- Jak to nie lubisz matematyki !? To ja Tobie pokażę jak można się fajnie uczyć matematyki!
Wówczas małpka wzięła za rękę dziewczynkę i pociągnęła w nieznanym kierunku, niezważając, że dziewczynka chciała coś powiedzieć. Zaprowadziła ją do sadu, gdzie dodawały i odejmowały owoce. Następnie pobiegły do ogródka, tam nauczyły się ułamków. Na sam koniec poszły do szklarni, w której rosły kwiaty w kształcie kątów. Na ten widok dziewczynka zrobiła dziwną minę. Bardzo nie lubiła kątów, były dla niej najgorsze, ale małpka nie zauważyła tego i szybko podała jej duży kątomierz.
Po jakimś czasie dziewczynka umiała bardzo dużo z matematyki. Wtedy małpka wydała przyjęcie, na które przyszły wszystkie cyfry, liczby parzyste i nieparzyste. Gdy dziewczynka tańczyła z liczbą 13 , usłyszała delikatny szept, który mówił:” Kasia obudź się, Kasia obudź się…”.
Zbudziwszy się, zobaczyła panią, która nie była zbyt zadowolona. Poprosiła ją do odpowiedzi sądząc, iż dziewczynka znowu nic nie umie i dostanie jedynkę. Myliła się, dziewczynka zabłysnęła wiedzą, a pani nagrodziła Kasię ocenę celującą, ku wielkiemu zaskoczeniu.
Kasia od tego dnia bardzo polubiła matematykę, która stała się jej przyjacielem.

 

Natalia Cichy

Szkoła Podstawowa im św. Franciszka z Asyżu w Poskwitowie, klasa 5

 

powrót