x

Drogi Użytkowniku,

to tylko próbka dla niezalogowanych. Ale zabawa wcale nie musi się kończyć!
Dołącz do społeczności MATMAG.pl rejestrując się w portalu i dokończ grę.

Jeżeli już masz u nas konto, zaloguj się.

 

Rejestracja Zaloguj Inne zadanie

 

x

Drogi Użytkowniku,

wyczerpałeś dzisiejszy limit dostępu do tego zadania dla użytkowników z niewykupionym abonamentem, ale zabawa wcale nie musi się kończyć! Dla nielimitowanego dostępu do zadań poproś rodzica/opiekuna, aby wykupił dla Ciebie abonament.

 

Abonamenty Inne zadanie

 

 

 

Olga Kacprzak

 

O tym jak polubiłam/-em matematykę.

 

Pewnego dnia, gdy jeszcze leżałam w łóżku przyszedł do mnie sms o treści: ,,Spotkajmy się dzisiaj w moim domu. Chciałabym ci coś pokazać”. Tę wiadomość napisała Oliwia – moja starsza o trzy lata przyjaciółka. Ubrałam się i szybko wyszłam z domu, ponieważ byłam bardzo ciekawa co dziewczyna ma mi do pokazania.
Po pięciu minutach byłam w jej domu. Zobaczyłam postać ubraną w biały kitel z ogromnymi okularami na nosie. Weszłam do jej pokoju i aż mi dech zaparło. Na biurku leżały śrubki, śrubokręty, młotki itp., a na krześle był tułów robota. Wiedziałam, że Oliwka jest mądra, ale nigdy nie pomyślałabym, iż może składać takie urządzenia.
- To moje dzieło na konkurs. Nagroda to 30 tysięcy złotych - wyjaśniła.
Nie odpowiedziałam nic, ponieważ chciałam szybko dowiedzieć się, jak ona go konstruuje. Usiadłyśmy przy nieskończonym robocie. Oliwka zaczęła wyjaśniać, że jego system składa się z działań arytmetycznych (bardzo trudnych). Zdziwiło mnie to, gdyż matematyka nie należała do moich ulubionych przedmiotów.
- Mogłabyś pomóc mi wymyślić, co ten robot może robić. To znaczy jakie zadania wykonywać - powiedziała.
- Tylko, że ja... nie umiem matematyki - odpowiedziałam zmartwiona i zawiedziona.
- Nie przejmuj się. Ja nauczę cię kilku działań, a ty potem wcielisz to w życie.
Zgodziłam się od razu. To była moja życiowa szansa na odniesienie sukcesu, bo pomysły miałam zawsze dobre.
Po tygodniu udało mi się zrozumieć kilka bardzo trudnych zasad i twierdzeń matematycznych. Wieczorami przesiadywałam w swoim pokoju przy biurku i snułam fantazje o tym, co ten robot mógłby robić. Przychodziły mi do głowy bardzo dobre pomysły, które zapisywałam wzorami matematycznymi, a następnego dnia przekazywałam je Oliwce.
Po trzech tygodniach znów dostałam sms od mojej przyjaciółki:,,Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!’’. Przeżyłam szok, ale przez myśl przeszło mi: ,,No proszę, jednak matma ma pozytywne zastosowania’’.

 

Olga Kacprzak

Szkoła Podstawowa im. Jana Nowaka Jeziorańskiego w Łodzi, klasa 6

 

powrót