x

Drogi Użytkowniku,

to tylko próbka dla niezalogowanych. Ale zabawa wcale nie musi się kończyć!
Dołącz do społeczności MATMAG.pl rejestrując się w portalu i dokończ grę.

Jeżeli już masz u nas konto, zaloguj się.

 

Rejestracja Zaloguj Inne zadanie

 

x

Drogi Użytkowniku,

wyczerpałeś dzisiejszy limit dostępu do tego zadania dla użytkowników z niewykupionym abonamentem, ale zabawa wcale nie musi się kończyć! Dla nielimitowanego dostępu do zadań poproś rodzica/opiekuna, aby wykupił dla Ciebie abonament.

 

Abonamenty Inne zadanie

 

 

 

Krzysztof Bednarski

 

O tym jak polubiłam/-em matematykę.

 

Matematykę polubiłem mając dziewięć lat. Zacząłem wtedy zauważać podstawowe powiązania liczb i ułamków.
Gdy byłem młodszy, matematykę uważałem za katorgę. Wywoływała we mnie dreszcze. Zmieniło się to, gdy zacząłem jeździć na wystawy w celu sprzedaży artykułów zoologi­cznych. Nauczyłem się wtedy, jak prosto dodawać, odejmować, mnożyć i dzielić. Te umiejętności pomogły mi zrozumieć podstawowe prawa rządzące matematyką. Obliczenia stały się dla mnie bardziej zrozumiałe i przejrzyste. Od tamtej pory matematyka jest dla mnie przyjemnością, a roz­wiązywanie karkołomnych obliczeń zabawą. Nauczyłem się, że jest ona królową nauk. Przydaje mi się na co dzień, chociaż czasami tego nie widzę. Dopiero po zrozumieniu działania matematyki, mogłem wystartować w olimpiadach matematycznych, gdzie te umiejętności są sprawdzane. Od tamtej pory matematyki uczę się z przyjemnością, poznaję nowe prawa rządzące nią, których wcześniej nie znałem. Obecnie jeżdżąc po kraju uczę się praktycznego zastosowania jej w codzien­nych aspektach życia. Mogę łatwo obliczyć, ile reszty mi się należy lub szybko zsumować koszt zakupów.
Oto jak polubiłem matematykę w całej okazałości. Traktuję ją teraz jako formę zabawy, w której jestem coraz lepszy. W życiu przydała mi się masę razy.

 

Krzysztof Bednarski

Szkoła Podstawowa w Grabownie Wielkim, klasa 6

 

powrót